Państwo Baumana
Po pierwsze, należy rzecz postawić „na nogi” i uświadomić sobie, że zdarzenie rozegrane na Uniwersytecie Wrocławskim ma cechy ewidentnej prowokacji, wymierzonej w Polaków.
To bowiem, że agenci obcego mocarstwa, zwani „polskimi komunistami” obdarzyli kiedyś majora Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego mianem „naukowca” i nadali mu tytuł profesorski – jest problemem tychże komunistów i w żaden sposób nie wiąże nas obowiązkiem uznania „dorobku naukowego” tego człowieka. Dla porządku przypomnę, że historia totalitaryzmu pełna jest postaci „literaturoznawców”, „filozofów” lub doktorów prawa, dokonujących najgorszych zbrodni.
Śmierć chłopców Żubryda
Historia polskich żołnierzy wyklętych zawiera wydarzenia, obok których nie można przejść obojętnie. Do dziś wywołują głębokie wzruszenie, łzy i bezradny protest.
W niedzielę, 24 czerwca 1946 roku, na stadion w Sanoku spędzono dzieci i młodzież z nauczycielami na ubeckie widowisko. Na środku boiska stała szubienica. Po jakimś czasie na stadion wjechał odkryty samochód z dwoma więźniami NKWD-UB, 20-letnimi partyzantami z oddziału mjr. Antoniego Żubryda, który działał na tym terenie – Władysławem Kudlikiem i Władysławem Skwarcem. Chłopcy byli tak strasznie pobici, że nie mogli ustać na własnych nogach. Dwa dni wcześniej zostali skazani na śmierć, jako „bandyci”, przez ubecki „sąd doraźny”.
Samochód podjechał pod szubienicę. Ubecki kat założył chłopcom pętle na szyje i samochód ruszył. Przez stadion przeszedł jęk przerażonej młodzieży.
„Spektakl” został „wyreżyserowany” przez enkawudzistów. Szubienica i samochód to ulubiona sowiecka metoda zabijania „wrogów ludu”.
14-letni wówczas uczeń Romek Bańkowski zapamiętał na całe lata: „Ci chłopcy, jak widziałem, byli zbici i zmaltretowani (…), już się zacisnęły pętle na ich szyjach. Gazik ruszył, zawiśli na szubienicy, okręcając się kilka razy wokół swej osi”.
Kilka dni później w ten sam sposób enkawudowsko-ubeccy bandyci zamordowali chor. Henryka Książka. Jego ciało dla postrachu pozostawili na szubienicy do końca dnia. Zachowywali się dokładnie tak samo jak gestapo w czasie wojny. Przebrany za chłopa, ryzykując życiem, mjr Żubryd przyszedł pod szubienicę, by pożegnać swego żołnierza.
Tropiąc zakonspirowanego majora, NKWD-UB postanowiło zaaresztować jego syna Janusza. Janusz miał wtedy… 5 lat. Przeszedł do historii jako najmłodszy więzień polityczny.
Pamiętajmy o Panu Majorze, o jego młodych żołnierzach i o jego synu.
Piotr Szubarczyk
http://www.naszdziennik.pl/wp/36637,smierc-chlopcow-zubryda.html
Za obce pieniadze – KBW utrwalacze komunizmu
http://katalog.bip.ipn.gov.pl/showDetails.do?idx=B&katalogId=2&subpageKatalogId=2&pageNo=1&nameId=17376&osobaId=31731&
Jerzy Bukowski Między bezpieką a nauką
Rozpoczęcie jego wykładu na tamtejszym uniwersytecie z okazji 150. rocznicy powstania niemieckiej socjaldemokracji, której założycielem był wrocławianin Ferdynand Lassalle, zakłóciła grupa kilkudziesięciu narodowców oraz kibiców Śląska, którzy po przywitaniu gościa przez prezydenta miasta Rafała Dutkiewicza zaczęli buczeć, gwizdać i wznosić okrzyki: „Precz z komuną”, „Dutkiewicz, kogo zapraszasz?”, „Raz sierpem, raz młotem czerwona hołotę”
Interweniowała policja, która na prośbę organizatorów wykładu usunęła protestujących, zatrzymując 11 osób. Wszyscy zostali już przesłuchani, postawiono im zarzuty, a następnie zwolniono ich do domów. Będą odpowiadać przed sądem. Grozi im kara aresztu, ograniczenia wolności lub grzywna do 5 tysięcy złotych.
Czytaj dalej…
dla zainteresowanych historią i …
W imieniu Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie skupiającego wiele osób represjonowanych przez komunistyczny aparat represji, do którego należał profesor Zygmunt Bauman, zwracam się do Senatu Uniwersytetu Wrocławskiego z prośbą o ustosunkowanie się do skandalu, jakim było zaproszenie tego człowieka na Waszą uczelnię.Jako ludziom nauki nie muszę Państwu przypominać ani sylwetki, ani poglądów wieloletniego oficera Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz tajnego współpracownika Informacji Wojskowej, jak również tego, że nigdy nie uznał on za stosowne przeprosić za błędy z czasów swej młodości, co oznacza iż nie uważa swego czynnego zaangażowania w ludobójczy system za nic nagannego.Zapraszanie kogoś takiego w szacowne mury wyższej uczelni jest niebywałym skandalem, z którego winny się wytłumaczyć odpowiedzialne zań osoby. Chciałbym wiedzieć, czy ta sprawa była konsultowana z Senatem i jakie konsekwencje zamierzacie Państwo wyciągnąć wobec osób, które splamiły dobre imię Waszego Uniwersytetu postępując tak, jak gdyby nadal nosił on imię Bolesława Bieruta.
Reakcja środowisk narodowych na występ prof. Baumana była w tej sytuacji prostą egzemplifikacją starego powiedzenia: „kto sieje wiatr, zbiera burzę”. Jako wykładowca akademicki nie pochwalam takich form wyrażania protestu w uniwersyteckiej auli, ale nie mogę też nie wyrazić smutnej refleksji, że właśnie te środowiska zareagowały na obecność byłego enkawudzisty lepiej niż władze Uniwersytetu Wrocławskiego.
Z poważaniem
dr Jerzy Bukowski
rzecznik POKiN
POTRZEBNA POMOC: Zdzisław Bojarski czeka na serce
Zarząd Stowarzyszenia Więzionych, Internowanych i Represjonowanych „WIR” w Częstochowie zwraca się z prośbą o wsparcie finansowe dla członka Stowarzyszenia Zdzisława Bojarskiego.
Zdzisław Bojarski był organizatorem w 1980 roku pierwszego strajku robotniczego w MPK oraz współorganizatorem strajku okupacyjnego w „Ikarze”. Był również przewodniczącym Regionalnego Komitetu Założycielskiego NSZZ „Solidarność” w Częstochowie. Biogram Z. Bojarskiego w Encyklopedii Solidarności dostępny pod tym linkiem >>>.
Obecnie Zdzisław Bojarski przebywa na oddziale kardiologicznym w szpitalu na Parkitce w Częstochowie. Oczekuje na dawcę serca i przeszczep w Klinice Kardiologicznej w Zabrzu. Wpłaty prosimy dokonywać na konto Stowarzyszenia „WIR”: WBK, 07 1090 1795 0000 0001 1305 4064, z dopiskiem: „Na leczenie Zdzisława Bojarskiego”. Zarząd Regionu Częstochowskiego NSZZ „Solidarność” prosi Komisje Zakładowe o przyłączenie się do akcji pomocy.
