Pikieta „Solidarności” przed ambasadą Rosji w Warszawie

Pikieta "Solidarności" przed ambasadą Rosji w Warszawie

Pikieta „Solidarności” przed ambasadą Rosji w Warszawie

Około 1,5 tys. osób zebrało się na półtorej godziny przed ambasadą rosyjską na ul. Belwederskiej w Warszawie. Demonstrację przeciwko interwencji na Krymie zorganizowała „Solidarność”.

Pikieta rozpoczęła się o godz. 14 od odtworzenia hymnów Polski i Ukrainy. Pod ambasadą rosyjską zgromadzili się głównie związkowcy z „Solidarności” i sympatycy „Gazety Polskiej”. Przyszli też Ukraińcy studiujący w Polsce. Według służb porządkowych pikieta zgromadziła ok. 1,5 tys. osób, według rzecznika „S” Marka Lewandowskiego – 2 tys. Przyjechał co najmniej jeden autokar z każdego z 34 regionów „S”.
– „Solidarność” nie może milczeć w sprawie Ukrainy – mówił, otwierając manifestację, przewodniczący NSZZ „Solidarność” Piotr Duda. Przypomniał, że Polska otrzymywała podobne gesty wsparcia i solidarności w latach 80. oraz w czasie stanu wojennego. – To jest nasza wspólna sprawa, wszyscy, którzy żyjemy w Europie i na świecie, chcemy żyć w pokoju i rozwiązywać swoje problemy w sposób pokojowy – mówił. Wezwał prezydenta Rosji do pokojowego dialogu, a nie eskalacji napięcia.

 


Autorem zdjęć jest Edward „Moher” Mizikowski: