Piotr Rzewuski i koledzy! Bardzo serdecznie Wam dziękuję za piękne i znakomicie zorganizowane uroczystości rocznicy śmierci Taty! I we własnym imieniu i w imieniu Mamy ktora byla naprawdę bardzo wzruszona. Jeszcze potem rozmawiałyśmy o tym, jak prosto ale prawdziwie powiedział o działaniach „wyklętego” przez salon MRKSu i roli Taty Edward Mizikowski i jak ladnie mówiłeś o Romaszewskim – Ty.
Jak widać bez instytucji państwowych, bez oficjeli i kupy forsy można upamietnić człowieka moze nawet lepiej niż otrzymując o specjalne dotacje i honorowe asysty.
Bardzo dobrze pamietam, że ci wszyscy ludzie, którzy dwa lata temu, przyjechali z całej Polski na pogrzeb Taty i indywidualnie i ze sztandarami przyjechali sami, na własny koszt i z własnej woli…